Szpinakowy tort z truskawkami i brzoskwiniami

Kolorowy tort inspirowany ciastem o nazwie „Leśny mech”, który swój piękny, zielony kolor zawdzięcza szpinakowi.  Jeżeli ktoś jeszcze nie robił to na prawdę wart jest spróbowania. W moim torcie pomiędzy zielonym warstwami znalazły się galaretki z truskawkami i brzoskwiniami. Dzięki temu tort zrobił się kolorowy, owocowy i bardzo przyjemny w smaku, dlatego polecam go na urodziny dziecka. Mój solenizant skończył 4 lata :) ach…

CIASTO ZE SZPINAKIEM:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g margaryny lub masła
  • 250 g szpinaku świeżego
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
GALARETKA TRUSKAWKOWA:
  • 450 g truskawek mrożonych
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 łyżka cukru
GALARETKA BRZOSKWINIOWA:
  • 480 g brzoskwiń z syropu (1 puszka)
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 galaretka brzoskwiniowa
KREM SEROWY:
  • 250 g twarogu zmielonego
  • 2 szklanki kremówki
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 galaretka cytrynowa
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 1/2 szklanki wody
DEKORACJA:
  • 1/2 galaretki brzoskwiniowej
  • 1/2 galaretki truskawkowej

Liście szpinaku przepłukać pod bieżącą wodą, a następnie zmiksować blenderem na jednolite puree. Margarynę rozpuścić i przestudzić.
Jajka ubić z cukrem, aż się rozpuści, a masa stanie się puszysta. Stale ubijając wlać cienkim strumykiem przestudzony tłuszcz, a następnie szpinak. Na końcu wsypać mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Przelać masę do tortownicy o średnicy 25 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C i piec przez około 50 min, do suchego patyczka. Ciasto szpinakowe wystudzić, ściąć wyrośniętą „górkę”, a resztę przekroić na na dwa równe blaty. Ścięte ciasto rozkruszyć lub zetrzeć na tarce jarzynowej o drobnych oczkach. Odłożyć do dekoracji.

Truskawki, mogą być jeszcze zamrożone, przełożyć do garnka razem z wodą i cukrem. Gotować przez chwilę, po czym zmiksować blenderem. Wsypać galaretkę do gorących truskawek i mieszać, aż się rozpuści. Wystudzić. Jak tylko truskawki zaczną tężeć, wylać na pierwszy krążek ciasta szpinakowego. Najlepiej robić to w takiej samej formie w której piekło się ciasto, wtedy galaretka nie wypłynie. Odstawić do stężenia.

Brzoskwinie odsączyć z syropu, zmiksować blenderem i połączyć z rozpuszczoną w wodzie galaretką. Kiedy brzoskwinie zaczną tężeć wylać na drugi krążek ciasta, zabezpieczając brzegi. Odstawić do stężenia.

Galaretkę cytrynową razem z żelatyną rozpuścić w wodzie. Można delikatnie podgrzać, jeżeli pojawi się problem z rozpuszczeniem żelatyny, ale nie wolno zagotować. Twaróg zmiksować z cukrem i wlać przestudzoną galaretkę.
Schłodzoną kremówkę ubić i połączyć razem z cytrynowym twarogiem. Część tężącej masy wyłożyłam na galaretkę truskawkową, wyrównać i wstawić na chwilę do lodówki, aby krem szybciej stężał. Nałożyć ostrożnie ciasto z galaretką brzoskwiniową, rozsmarować krem serowy, zostawiając część na boki. Wstawić do lodówki do stężenia. Tort najlepiej składać w tortownicy, w której piekło się ciasto.

Po stężeniu wyjąć z formy. Odłożony krem lekko ogrzać i nałożyć na boki oraz trochę na wierzch. Okruchami ciasta obsypać boki i usypać pierścienie na wierzchu. Wolne miejsca wypełniłam galaretkami rozdrobnionymi widelcem. Smacznego :)

Czekoladowy sernik na zimno z wafelkami

Mocno czekoladowy sernik, który jest lekki pomimo sporej ilości czekolady. Znaczącego smaku nadają mu wafelki z mlecznym nadzieniem, które osładzają i jednocześnie ciekawie wyglądają. Wafelki są zarówno w serniku, jak i w śmietankowej, delikatnej piance, tworząc swoisty rodzaj stracciatelli. Wszystko polane czekoladową polewą, ozdobione bezami oraz wafelkami. Temu deserowi ciężko się oprzeć :)

CZEKOLADOWY SERNIK:
  • ok 100 g biszkoptów okrągłych
  • 500 g twarogu zmielonego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 150 g czekolady gorzkiej
  • 1 łyżka żelatyny
  • 2 łyżki wody zimnej
  • 2 wafelki z nadzieniem mlecznym 
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30%
STRACIATELLA WAFELKOWA:
  • 1 szklanka śmietanki kremówki 30%
  • 1 kopiasta łyżeczka żelatyny
  • 1 łyżka wody
  • 1 wafelek z nadzieniem czekoladowym
POLEWA:
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1/4 szklanki wody
  • 25 g masła
  • 50 g czekolady gorzkiej
  • bezy
  • wafelki 

Spód formy ∅ 20 cm wyłożyć biszkoptami. Czekoladę rozpuścić nad kąpielą wodną i przestudzić.
Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić na około 10 min. Kiedy napęcznieje, rozpuścić na małym ogniu, ale nie wolno jej zagotować. Zmielony twaróg zmiksować razem z cukrem. Ciągle mieszając wlać przestudzoną, ale płynną czekoladę, a następnie żelatynę. Żelatyna lepiej się połączy, jeśli przed dodaniem połączymy ją z łyżką zmielonego twarogu.
Dobrze schłodzoną kremówkę ubić na sztywno i delikatnie wmieszać w czekoladowy sernik. Na końcu dodać starte na tarce jarzynowej wafelki i wszystko połączyć. Przelać na ułożone biszkopty i wyrównując wierzch odstawić do stężenia.

Straciatella. Żelatynę zalać zimną wodą, a kiedy napęcznieje rozpuścić. Dobrze schłodzoną kremówkę ubić i stale miksując wlać cienkim strumykiem przestudzoną, ale płynną żelatynę. Wafelka z nadzieniem czekoladowym zetrzeć na tarce i delikatnie wmieszać w kremówkę. Wyłożyć na czekoladowy sernik i odstawić do lodówki. Kiedy stężeje, wyjąć z formy.

Zagotować w garnuszku wodę rozmieszaną z cukrem pudrem i kakao. Dodać masło i czekoladę. Podgrzewać na minimalnym ogniu, aż wszystko się połączy. Polewę wystudzić i polać po wierzchu sernika. Ozdobić bezami i kawałkami wafelków :) Sernik idealnie kroi się po paru godzinach. Smacznego :)


Odkryj swoją słodką przyjemność z wafelkami Lusette